przemrożona tykwa ;-(

Pisz, jeśli dzieje się coś nie tak.

przemrożona tykwa ;-(

Postprzez mjm78 » 3 paź 2013, o 09:06

Witam. Przychodzę ostatnio na działkę, na której zostawiłem sobie jeszcze kilka tykw, żeby po prostu dojrzały i stwardniały. Niestety pojawił się 30 września, co dziwne (może nie w Polsce) przymrozek i przemroził mi wszystkie. Czy da się jeszcze coś z tego zrobić? Łodygi zamiast zielone, jak zostawiłem, były brązowe i miękkie, usunąłem już wszystkie. Owoce natomiast się przebarwiły od spodu do połowy na jaśniejszy niż jest cała tykwa. Zebrałem je, umyłem i zawiesiłem w mieszkaniu, póki co, do schnięcia w mundurkach. CZY DA SIĘ JESZCZE TO URATOWAĆ? CZY COŚ Z TEGO BĘDZIE??? Czytałem gdzieś, że po przemrożeniu nie ma dobrych rokowań ;-(
Pozdrawiam TYKWIARZY...
mjm78 Mężczyzna

5-9 postów

 
Posty: 5
Dołączył(a): 15 cze 2012, o 08:16
Uprawiam tykwę od: 10 kwietnia 2012



Advertisement

Re: przemrożona tykwa ;-(

Postprzez muli9 » 3 paź 2013, o 14:03

Wszystko zależy czy zotały porażone mrozem czy nie oraz czy zdążyły dojrzeć na krzaku.
Nic tylko czekać i mieć nadzieje - może się uda że im nic nie będzie a może się skończyć tylko na ciemnych plamach po wyschnięciu
muli9 Mężczyzna

475-479 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 479
Dołączył(a): 24 sie 2011, o 09:53
Uprawiam tykwę od: 1 marca 2011





  • Advertisement

Powrót do Problemy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron