Zbiory 2011

Zbiory 2011

Postprzez malajakmak » 15 wrz 2011, o 09:18

Wedle słusznej uwagi mindless ;) utworzony zostaje wątek "Zbiory 2011". Niebawem pewnie wszyscy już zerwą swoje tykwy bo pogoda chyba się już długo nie utrzyma :cry: , więc zapraszam do wpisów wraz ze zdjęciami:)
malajakmak Kobieta

Administrator

Avatar użytkownika
 
Posty: 64
Dołączył(a): 24 lut 2009, o 23:44



Advertisement

Re: Zbiory 2011

Postprzez muli9 » 16 wrz 2011, o 08:59

pytanie - do jakich temperatur wytrzymuje tykwa - bo juz noce coraz zimniejsze - u mnie tej nocy juz tylko 9 stopni
muli9 Mężczyzna

475-479 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 479
Dołączył(a): 24 sie 2011, o 09:53
Uprawiam tykwę od: 1 marca 2011



Re: Zbiory 2011

Postprzez Fallen YoDa » 16 wrz 2011, o 10:42

Sam się nad tym zastanawiam mocno. Moje owoce ciągle ciężkie i raczej miękkie. Z ubiegłorocznych zbiorów w podobnym stanie udało się ususzyć bez deformowania tylko jedną tykwę. Większość opisów mówi o tym, że tykwy należy zebrać przed pierwszymi przymrozkami. Z drugiej strony w stanach trzymają przez całą zimę na polach, ale tam temperatura nie spada raczej poniżej 5-8 *C poniżej zera z tego co się orientuję. Mam duży dylemat co zrobić z moimi tegorocznymi plonami. Zaplanowałem przed przymrozkami zebrać te co dorodniejsze okazy ale z dużymi odcinkami łodygi i wstawić do piwnicy gdzie mam półcień i nie będą wysychać zbyt szybko. Robię tak od lat z pomidorami, które nie zdążą dojrzeć na krzakach w trakcie sezonu i w piwnicy sobie jeszcze spokojnie dochodzą mimo braku korzeni. Czy ta metoda sprawdzi się w przypadku tykw, zamelduję pewnie na wiosnę. Część owoców zaryzykuję i przetrzymam na krzakach do momentu, aż nie pojawią się przymrozki w okolicach 8 *C, ale będą to raczej te sztuki, z których i tak nic by nie było. W czasie nawet niewielkich przymrozków liście zostaną i tak porażone i raczej nie będą już przysparzały roślinie substancji odżywczych, a sam owoc jeśli jest jeszcze dość ciężki, ma dużą bezwładność cieplną i powinien się obronić przed nocnymi mrozami. Niestety to tylko teoretyczne dywagacje, z doświadczenia mogę powiedzieć, że zeszłoroczny wąż, którego wystawiłem na dwór bo zaczął się psuć, na wiosnę był w całkiem dobrej kondycji, nie licząc tego, że był po prostu niedojrzały i bardzo słabo zdrewniały.
Fallen YoDa Mężczyzna

65-69 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 67
Dołączył(a): 7 gru 2009, o 15:57
Lokalizacja: Rogalin
Uprawiam tykwę od: 7 marca 2010



Re: Zbiory 2011

Postprzez run_away » 16 wrz 2011, o 10:53

Jeszcze inna kwestia, że na fermach tykw np. w stanach zostawia się tykwy na zimę po to, żeby zrobiła się naturalna selekcja niedojrzałych owoców. Zimy nie są bardzo srogie i nawet jeśli spadnie śnieg to mocno zdrewniałym owocom (1 cm grubości ścianki) nic to nie robi. Nie wiem czy u nas jest problem z pogodą czy odmianami ale ciężko o tak grube ścianki, choć wiem, że niektórym się to udaje :)
run_away Mężczyzna

Administrator

Avatar użytkownika
 
Posty: 378
Dołączył(a): 20 sty 2009, o 19:37
Lokalizacja: Zabrze/Warszawa



Re: Zbiory 2011

Postprzez sewa » 21 wrz 2011, o 02:59

Moja tykwa kobra nie rośnie od 4 dni wys 71 obw 71 ale jest ciężka ,jak myślicie odciąć czy poczekać szkoda by było ją zmarnować .Jest już na ziemi co najlepiej podłożyć by nie gniła ,to mój pierwszy plon więc mam dylemat.Po przycięciu pędów 1 września pojawiła się chmara tykwiątek teraz już 40 cm chyba ze 30szt czy one dojrzeją? Czy jak je zerwę jest szansa na zdrewnienie proszę o odpowiedź doświadczonych forumowiczów pozdrowienia sewa
sewa Mężczyzna

1-4 postów

 
Posty: 4
Dołączył(a): 26 sie 2011, o 10:20
Uprawiam tykwę od: 30 marca 2011



Re: Zbiory 2011

Postprzez roma » 21 wrz 2011, o 21:07

Nie zrywaj, czekaj jak najdłużej. Jeżeli przestała rosnąć 4 dni temu to na pewno nie jest zdrewniała. Jak będzie długa jesień to jest szansa. Pozostałe tykwy nie zdrewnieją.
roma Kobieta

205-209 postów

 
Posty: 206
Dołączył(a): 3 sie 2009, o 21:46
Uprawiam tykwę od: 5 maja 2008



Re: Zbiory 2011

Postprzez higgs » 21 wrz 2011, o 21:52

Kolejne tykwy wysuszone oskrobane i wypatroszone :)
Tykwy corsican mimo ze nie podobne do tykwy matki to i tak fajne. Jabłkowe nie wyszły to są gruszki :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek Obrazek
higgs Mężczyzna

305-309 postów

 
Posty: 306
Dołączył(a): 23 kwi 2010, o 23:05
Uprawiam tykwę od: 1 marca 2008



Re: Zbiory 2011

Postprzez Fallen YoDa » 22 wrz 2011, o 08:24

U mnie większość tykw już nie rośnie, niestety wciąż są ciężkie i przy opukiwaniu nic nie wskazuje na drewnienie, nie licząc kilku bardzo starych okazów. Niestety z ogromną siłą uderzył mączniak /rzekomy?/ i teraz poważnie zastanawiam się nad wycinką. Na ile choroby grzybowe/grzybopodobne są wstanie uszkodzić owoce w różnych stadiach rozwoju?
Fallen YoDa Mężczyzna

65-69 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 67
Dołączył(a): 7 gru 2009, o 15:57
Lokalizacja: Rogalin
Uprawiam tykwę od: 7 marca 2010



Re: Zbiory 2011

Postprzez Tykwula » 23 wrz 2011, o 11:46

sewa napisał(a):Jest już na ziemi co najlepiej podłożyć by nie gniła ,to mój pierwszy plon więc mam dylemat.

Najlepiej jest podłożyć deseczkę ,gdyż "oddycha" i mniejsze prawdopodobieństwo że tykwa zacznie się psuć od strony ,którą się z nią styka. Ogólnie ,jeżeli nie ma zbyt deszczowego sezonu ,to tykwa świetnie sobie radzi na ziemi.
Tykwula Kobieta

55-59 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 57
Dołączył(a): 29 gru 2009, o 21:59
Lokalizacja: Małopolska



Re: Zbiory 2011

Postprzez Owca » 23 wrz 2011, o 18:09

U mnie też wszystkie zaprzestały przybierać ciałka. Od 2 tygodni opukuję i nic. Nie chcą drewnieć uparciuchy! :D
Dobrego dnia!

AMDG
Owca Kobieta

25-29 postów

 
Posty: 25
Dołączył(a): 19 mar 2011, o 09:21
Lokalizacja: Szczecin
Uprawiam tykwę od: 2 kwietnia 2011



Następna strona


  • Advertisement

Powrót do Sezon 2011

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron