suszenie tykwy

Od ścięcia z "krzaka" do oczyszczonego owocu.

Re: suszenie tykwy

Postprzez Rafikius » 12 lis 2012, o 12:04

wila napisał(a):Czytałam w Polityce http://www.polityka.pl/nauka/ekologia/1 ... arson.read


Super tekst. Dziennikarstwo prasowe schodzi do poziomu TVN. :-(
Cytat z Polityki:
"....zaś w latach 1949–69 około miliarda ludzi zostało uwolnionych od malarii dzięki opryskom budynków..."

Bzdura. Populację widliszka tak drastycznie zmniejszyło nie opryskiwanie domów DDT,
lecz wdrażany program likwidowania jego siedlisk.
Komar nie mieszka w domu, lecz przylatuje z zewnątrz, więc oprysk domu DDT, go nie odstraszy.

Jeśli by autor znał afrykańskie realia strefy malarycznej, to by wiedział, że do większości zakażeń dochodzi o, i zaraz po zachodzie słońca.

To czas kiedy nikt nie siedzi w domu - to czas kiedy się wychodzi, bo upał zelżał, więc opryski domów to bezużyteczna paranoja.

Afrykanie uwielbiali DDTgdyż likwidował zmorę ich domostw: pluskwy i pchły ziemne :)
Rafikius Mężczyzna

115-119 postów

 
Posty: 118
Dołączył(a): 5 sie 2012, o 10:05
Uprawiam tykwę od: 1 kwietnia 2012



Advertisement

Re: suszenie tykwy

Postprzez wila » 30 gru 2012, o 20:22

Jak tam wasze tykwy ? Wyschły już ? Moje wyglądają na suche, ale nic w nich nie grzechocze, znaczy potrzebują jeszcze trochę czasu. Już nie mogę się doczekać, żeby zacząć dłubanie.
pozdrawiam Małgosia
wila Kobieta

210-114 postów

 
Posty: 214
Dołączył(a): 15 paź 2012, o 21:41
Uprawiam tykwę od: 0- 4-1912



Re: suszenie tykwy

Postprzez Rafikius » 30 gru 2012, o 22:30

wila napisał(a):ale nic w nich nie grzechocze, znaczy potrzebują jeszcze trochę czasu. Już nie mogę się doczekać, żeby zacząć dłubanie.


Dokładnie to samo uczucie.
Stoją-pięknie zdrewniałe- i czekają na powiercenie dziurek.... eh...
Czy aby na pewno trzeba czekać aż się zrobi grzechotka?
Rafikius Mężczyzna

115-119 postów

 
Posty: 118
Dołączył(a): 5 sie 2012, o 10:05
Uprawiam tykwę od: 1 kwietnia 2012



Re: suszenie tykwy

Postprzez run_away » 30 gru 2012, o 22:46

Czasem nasiona zostają w tym zastygniętym miąższu przy ściankach i nie grzechoczą. Chyba najważniejsze jest to, żeby tykwa stała się znacznie lżejsza niż po zerwaniu. Jednak to taka mało specyficzna oznaka. Trzeba próbować :)
run_away Mężczyzna

Administrator

Avatar użytkownika
 
Posty: 378
Dołączył(a): 20 sty 2009, o 19:37
Lokalizacja: Zabrze/Warszawa



Re: suszenie tykwy

Postprzez Rafikius » 30 gru 2012, o 22:55

run_away napisał(a):Czasem nasiona zostają w tym zastygniętym miąższu przy ściankach i nie grzechoczą. Chyba najważniejsze jest to, żeby tykwa stała się znacznie lżejsza niż po zerwaniu. Jednak to taka mało specyficzna oznaka. Trzeba próbować :)


Kurcze!Gromadziłem dane do wykresu przedstawiającego utratę masę przez tykwę.
i padł mi dysk z danymi :-(.
Pamiętam jedynie, że około 80% masy straciły w przeciągu 3 dni.
(mieszkanie w bloku, suche powietrze, ~22 deg C)
Prawie jak na poniższym zdjęciu, tyle ze mniejsze
viewtopic.php?f=46&t=124&start=180#p2863

Są już lekkie jak piórko
Rafikius Mężczyzna

115-119 postów

 
Posty: 118
Dołączył(a): 5 sie 2012, o 10:05
Uprawiam tykwę od: 1 kwietnia 2012



Re: suszenie tykwy

Postprzez run_away » 31 gru 2012, o 00:38

No to myślę, że są już odpowiednio wysuszone :)
run_away Mężczyzna

Administrator

Avatar użytkownika
 
Posty: 378
Dołączył(a): 20 sty 2009, o 19:37
Lokalizacja: Zabrze/Warszawa



Re: suszenie tykwy

Postprzez tomaszek » 2 sty 2013, o 21:56

Rafikius, jeżeli są lekkie jak piórko, to na bank są gotowe do obróbki i śmiało mozesz zacznać zabawę :D a jeżeli nasiona jeszcze nie lataja w środku przy bardzo lekkiej tykwie to uderz kilka razy pięścia w tykwę 8-) , na bank kilka ziarenek oderwie się od ścianki, a wtedy wszystko bedzie jasne :)

Aha tylko uważaj z siłą uderzeń :D bo ja juz w jednej tykwie szyjke odłamałem :lol: :lol: :lol: powodzenia
tomaszek Mężczyzna

50-54 postów

 
Posty: 51
Dołączył(a): 9 paź 2009, o 20:29



Re: suszenie tykwy

Postprzez muli9 » 4 sty 2013, o 17:03

a jaki problem wywiercic dziure od spodu przeciez i tak to trzeba zrobic w wiekszosci przypadkow, chocby zeby zarowke podpiac - smialo otwornica.pl ;) - ja tak zrobilem w niektorych i od razu szybciej schna
muli9 Mężczyzna

475-479 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 479
Dołączył(a): 24 sie 2011, o 09:53
Uprawiam tykwę od: 1 marca 2011



Re: suszenie tykwy

Postprzez wila » 4 sty 2013, o 21:40

Spróbowałam sposobem tomaszka i w dwóch tykwach pestki zagrzechotały. Nareszcie można brać się do pracy.
pozdrawiam Małgosia
wila Kobieta

210-114 postów

 
Posty: 214
Dołączył(a): 15 paź 2012, o 21:41
Uprawiam tykwę od: 0- 4-1912



Re: suszenie tykwy

Postprzez luzyczanin » 25 sty 2013, o 18:21

A może przy suszeniu zastosować preparat biologiczny BIOSEPT 33SL rzekomo zwalcza szarą pleśń i jest środkiem eko ;)
Dopiero zakupił pierwsze nasionka tak wiec testować będę dopiero jesienią o ile będę miał na czym :?: a biosept z pewnością użyje przy uprawie roślinek.
luzyczanin Nie wybrano

10-14 postów

 
Posty: 13
Dołączył(a): 23 sty 2013, o 19:45



Poprzednia stronaNastępna strona


  • Advertisement

Powrót do Zbiory, suszenie, obróbka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron