Oto parę tych większych tykw, reszta małych owoców leży w piwnicy


Trochę sezon jest nie udany, bo tykwy nie zdążyły dobrze zdrewnieć

.
No, ale jak na 2 rok uprawy to całkiem nieźle. Tamten sezon był w ogóle nie udany

.
Mam nadzieję, ze sezon 2010 będzie jeszcze bardziej udany. I tego też wam życzę.

W przyszłym roku spróbuje zdobyć tykwy "boa", "ogórkowa" i ogólnie tykwy wężykowate :
