Strona 1 z 1

przemrożona tykwa ;-(

PostNapisane: 3 paź 2013, o 09:06
przez mjm78
Witam. Przychodzę ostatnio na działkę, na której zostawiłem sobie jeszcze kilka tykw, żeby po prostu dojrzały i stwardniały. Niestety pojawił się 30 września, co dziwne (może nie w Polsce) przymrozek i przemroził mi wszystkie. Czy da się jeszcze coś z tego zrobić? Łodygi zamiast zielone, jak zostawiłem, były brązowe i miękkie, usunąłem już wszystkie. Owoce natomiast się przebarwiły od spodu do połowy na jaśniejszy niż jest cała tykwa. Zebrałem je, umyłem i zawiesiłem w mieszkaniu, póki co, do schnięcia w mundurkach. CZY DA SIĘ JESZCZE TO URATOWAĆ? CZY COŚ Z TEGO BĘDZIE??? Czytałem gdzieś, że po przemrożeniu nie ma dobrych rokowań ;-(
Pozdrawiam TYKWIARZY...

Re: przemrożona tykwa ;-(

PostNapisane: 3 paź 2013, o 14:03
przez muli9
Wszystko zależy czy zotały porażone mrozem czy nie oraz czy zdążyły dojrzeć na krzaku.
Nic tylko czekać i mieć nadzieje - może się uda że im nic nie będzie a może się skończyć tylko na ciemnych plamach po wyschnięciu