Ku przestrodze a zarazem wołanie o pomoc

Pisz, jeśli dzieje się coś nie tak.

Ku przestrodze a zarazem wołanie o pomoc

Postprzez muli9 » 24 sty 2012, o 09:52

Witam

Niestety nie jestem zadowolony z tegorocznych zbiorow - mimo tego ze byly piekne owoce to podczas suszenia nie wszystkie daly rade

ta jedynie jeszcze jakos sie trzyma

t5.jpg
t5.jpg (78.42 KiB) Przeglądane 9839 razy



tak to niestety wyglada
tyk1.JPG
tyk1.JPG (50.59 KiB) Przeglądane 9840 razy



Nie do konca wiem dlaczego podczas suszenia te szyjki tak sie zwezaja az powstaje dziura.
Jeszcze w tej, ktora ma urwana gorna szyjke rozumiem ale dlaczego ta zielona, ktora jest cala i sie tak dlugo trzymala juz ma teraz takie zwezenie ? nie wiem, jedyne co zauwazylem ze jedna z nich byla bardzo blisko ciepla i to spowodowalo takie szybke zwezenie a nawet dziure ale co z reszta? - albo matka natura albo zostal popelniony jakis blad.
Fakt jest tylko jeden ze zostaly sciete podczas pierwszych przymrozkow i na krzaku byly jeszcze surowe bez oznakow schniecia - ale gdyby sie mialo im cos dziac to pewnie by to bylo od razu a nie dopiero teraz ...

czy ktos wie co moge jeszcze zrobic zeby ta jedyna zielona nie poszla na straty ???
muli9 Mężczyzna

475-479 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 479
Dołączył(a): 24 sie 2011, o 09:53
Uprawiam tykwę od: 1 marca 2011



Advertisement

Re: Ku przestrodze a zarazem wołanie o pomoc

Postprzez tomaszek » 24 sty 2012, o 20:19

Hej, ja nie obwiniałbym matki natury :D po pierwsze to zbyt wcześnie oskrobałeś te bardzo spękane i spleśniałe tykwy, po drugie zielone tykwy były niedojrzałe przy zrywaniu i dlatego ci pękają ja też jeszcze mam kilka zielonych kobr i nie wiem czy uda mi się je wysuszyć ale mi nie pękają bo trzymam je w stałej temp. ok 20 stopni a gdyby przymrozek je złapał to na bank juz byś nie miał tykw bo by ci zgniły
ta tykwa która jeszcze sie jakoś trzyma wygląda dosyć zielono :? Czy ona jest lekka? i Czy nasiona już w niej latają? bo jeżeli nie to cienko to widze, na pocieszenie powiem że ja w pierwszym swoim sezonie wysuszyłem tylko 1 tykwę :lol:
tomaszek Mężczyzna

50-54 postów

 
Posty: 51
Dołączył(a): 9 paź 2009, o 20:29



Re: Ku przestrodze a zarazem wołanie o pomoc

Postprzez muli9 » 25 sty 2012, o 09:04

co do skrobania to ja tylko zeskrobuje plesn ktora narosnie - nic wiecej, skroka ktora sie trzyma i jest zielona jest przeze mnie nie tknieta. A ta zielona jest ciezka i czuc ze jej jeszcze daleko do wyschniecia. A na 100% wszystkie zostaly zerwane z krzaka jako surowe i ciezkie - 2 z nich od razu pokazaly swoje slabosci co widac na gornych zdjeciach ale reszta nie byla taka zla
muli9 Mężczyzna

475-479 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 479
Dołączył(a): 24 sie 2011, o 09:53
Uprawiam tykwę od: 1 marca 2011



Re: Ku przestrodze a zarazem wołanie o pomoc

Postprzez Seszen » 25 sty 2012, o 20:29

z tą pleśnią miałam to samo, ale na szczęście już po krzyku, a tykwy ładnie wyschnięte i w ciekawe plamki. Problem niedawno opisywany w dziale zbiory,suszenie i obróbka. Polecam całą pleśń usunąć mechanicznie i spryskać środkiem grzybobójczym, jeżeli tykwy były dojrzałe(moje też zrywałam jak jeszcze były ciężkie i zielone i po przymrozkach) to powinny ładnie zdrewnieć.
Seszen Kobieta

70-74 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 71
Dołączył(a): 10 paź 2011, o 15:15
Uprawiam tykwę od: 1 kwietnia 2010



Re: Ku przestrodze a zarazem wołanie o pomoc

Postprzez Aju6 » 30 sty 2012, o 02:32

a ja sobie wypraktykowałem tak- na dole wycinam mały otwór tak żebym jakąś nabiereczką małą albo łyżką mógł wybrać miąsz ze środka, mała dla tego że w zależności od grubości ścianki w mniejszym stopniu się odkształci jeśli w ogóle,a potem tak i tak wycinam większy otwór żeby żarówkę zamontować. Wybieram na tyle na ile idzie gładko wybrać potem zawieszam ja gdzieś żeby powietrze miało dostęp do środka tak po 3- 4 dniach to co zostało w środku a był problem wyskrobać robi się takie galaretowate i odchodzi z dziecinną łatwością można wyskrobać do czysta do samego zdrewnienia. Wysuszyłem w ten sposób już kilka tykw bez problemów pojawiającą się pleśń spryskiwałem środkiem ze sklepu budowlanego i tak mi ładnie poschły :)
Aju6 Mężczyzna

85-89 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 87
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 13:05
Uprawiam tykwę od: 3 marca 2010



Re: Ku przestrodze a zarazem wołanie o pomoc

Postprzez muli9 » 30 sty 2012, o 09:14

no tak a co wtedy z nasionkami ? czy one czasem nie dojrzewaja jeszcze w srodku ?
muli9 Mężczyzna

475-479 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 479
Dołączył(a): 24 sie 2011, o 09:53
Uprawiam tykwę od: 1 marca 2011



Re: Ku przestrodze a zarazem wołanie o pomoc

Postprzez Aju6 » 31 sty 2012, o 00:00

to co miało dojrzeć to już dawno dojrzało, zresztą w tykwie jest masę nasion nawet jeśli 20 będzie pustych to wątpię że robi Ci to różnice, wyskrobiesz powciągasz nasiona na ręcznik papierowy ładnie wyschną i będzie git
Aju6 Mężczyzna

85-89 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 87
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 13:05
Uprawiam tykwę od: 3 marca 2010





  • Advertisement

Powrót do Problemy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron