Robale w tykwach i w domu... brrr...

Pisz, jeśli dzieje się coś nie tak.

Robale w tykwach i w domu... brrr...

Postprzez Mirka » 9 gru 2011, o 14:28

Witajcie.
W zeszlym sezonie wyhodowalam sobie 5 owocow tykwy. Dalam im mnostwo czasu do wyschniecia, nie spiszylo mi sie, 3 z nich sa nadal zamkniete. Miedzyczasie przeprowadzilam się do innego domu, a raczej mieszkania. Zdrewniale owoce zabralam ze soba, z tym ze moja jedyna kobra podczas schniecia pekla w 2 miejscach a inny owoc pekl w trakcie przeprowadzki.

Dzisiaj, gdy zdecydowalam sie odpilowac uszkodzona czesc.. brr odkrylam ze w srodku jest masa robali. Przez jakis czas mialam tykwy wewnatrz mieszkania, teraz sa na balkonie, ale i tak juz jest za pozno... robale rozlazły sie po mieszkaniu. :o :o :? :? :oops: :oops:

Nie wiem co zrobic... Nie wiem czym je wyplenic (bo mam nadzieje ze sie da.. ) Nie wiem czy wejda w jedzenie, czy w drewno..
Mam w domu 7 miesieczne dziecko... Kurcze co ja narobilam..

HELP !


te robale, chrzaszcze maja ok milimetra wielkosci i sa przewaznie czarne a czasem prawie przejzyste.
Ostatnio edytowano 9 gru 2011, o 14:43 przez Mirka, łącznie edytowano 1 raz
Mirka Kobieta

140-144 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 140
Dołączył(a): 25 lis 2009, o 22:19
Lokalizacja: Midleton, Irlandia
Uprawiam tykwę od: 0- 3-2010



Advertisement

Re: Robale w tykwach i w domu... brrr...

Postprzez Fallen YoDa » 9 gru 2011, o 14:40

Daj znać jakie to robale, małe, duże, kolorowe. Może jakaś fotka / szkic lub coś podobnego zrobisz lub znajdziesz w necie.

O dziecko się nie bój, jak do teraz nie ma reakcji alergicznych to nic się nie powinno zmienić, a na każdego robala jest sposób.
Fallen YoDa Mężczyzna

65-69 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 67
Dołączył(a): 7 gru 2009, o 15:57
Lokalizacja: Rogalin
Uprawiam tykwę od: 7 marca 2010



Re: Robale w tykwach i w domu... brrr...

Postprzez Mirka » 9 gru 2011, o 14:54

dzieki za szybka odpowiedz, dziecko mi zabkuje i jest na buzi wysypane ale nie wiaze tego z robalami, natomiast ona spedza duzo czasu na podlodze, wszystko bierze do buzi i gryzie - nie chce zeby nie daj boze go zjadla...

Te robale bardzo szybko biegają, sprobuje zrobic zdjecie... Ja sama mam ciary jak pomysle ze to swinstwo moze po mnie chodzic albo wlazic mi do jedzenia lub na ubrania w szafie...

za kazdym razem jak sie na nie w domu natykam to sa na jakims drewnie... albo na drewnianej szafce, na listiw przypodlogowej, na olówku, na ksiazkach czy dokumentach, na parapecie drewnianym.
Mirka Kobieta

140-144 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 140
Dołączył(a): 25 lis 2009, o 22:19
Lokalizacja: Midleton, Irlandia
Uprawiam tykwę od: 0- 3-2010



Re: Robale w tykwach i w domu... brrr...

Postprzez Fallen YoDa » 9 gru 2011, o 15:20

Bez paniki: http://kwejk.pl/obrazek/304175

Jak są takie ruchliwe i lubią drewno to spróbuj może zrobić pułapkę. Jak nie umieją łazić po pionowym szkle, to słoik czy wysoka szklanka do piwa do którego będą miały dostęp z jakąś pochylnią - tekturką, a w środku smakołyki, trochę świeżych patyków, zrzynków z tykwy czy coś. Może się wyłapią, a jak nie to chociaż będzie łatwiej fotkę strzelić.
Fallen YoDa Mężczyzna

65-69 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 67
Dołączył(a): 7 gru 2009, o 15:57
Lokalizacja: Rogalin
Uprawiam tykwę od: 7 marca 2010



Re: Robale w tykwach i w domu... brrr...

Postprzez Mirka » 9 gru 2011, o 15:51

Mam foty, łapałam je w łazience, bo łatwo widoczne itd, oczywiscie z dala od golej skóry.. brr

Na szczescie znalazlam nakladke makro no i sa foty. Masakra. Musze sie ich pozbyc..

Prosze bardzo:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Mirka Kobieta

140-144 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 140
Dołączył(a): 25 lis 2009, o 22:19
Lokalizacja: Midleton, Irlandia
Uprawiam tykwę od: 0- 3-2010



Re: Robale w tykwach i w domu... brrr...

Postprzez Mirka » 9 gru 2011, o 15:54

ten pierwszy wyglada mi na stukacza : http://www.stukacz.com.pl/szkodnik.html co do drugiego to nie mam pojecia..
Tylko ze na stronie to oni pisza ze on moze miec 4 mm... te wszystkie u mnie maja 1 mm do max 1,5 mm.

Ja mam tyle drewnianych rzeczy.. kupe zabawek dla dziecka, kołowrotek (nie stary, kilkuletni), az strach gdyby mialy sie do teog dobrac..

heelp! obrzydzenie mnie bierze, tymbardziej jak widzialam je w powiekszeniu..
Mirka Kobieta

140-144 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 140
Dołączył(a): 25 lis 2009, o 22:19
Lokalizacja: Midleton, Irlandia
Uprawiam tykwę od: 0- 3-2010



Re: Robale w tykwach i w domu... brrr...

Postprzez Seszen » 12 gru 2011, o 18:12

Jeśli są wszędzie to nie wiem czy sama sobie poradzisz, więc może skorzystaj z usługi jakiejś firmy oferującej dezynsekcję.
Życzę powodzenia.
Seszen Kobieta

70-74 postów

Avatar użytkownika
 
Posty: 71
Dołączył(a): 10 paź 2011, o 15:15
Uprawiam tykwę od: 1 kwietnia 2010





  • Advertisement

Powrót do Problemy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron