Uszkodzona tykwa

Pisz, jeśli dzieje się coś nie tak.

Uszkodzona tykwa

Postprzez anetakk » 22 sie 2009, o 23:22

Witam wszystkich,
ja zasadziłam tykwę pierwszy raz w tym roku. I muszę powiedzieć, że efekty są całkiem zadowalające. Jeden z okazów z którego jestem najbardziej dumna miał wypadek. Moja 2-letnia córeczka zrzuciła go z taborecika na którym sobie rośnie, i spadając na kawałek betonowego płotu uszkodził się owoc na głębokość ok. 0,5 cm. Tykwa dalej rośnie (ma już 53 cm. długości i w obwodzie :)), ale czy ona ma szanse zdrewnieć?? Proszę o pomoc, może jakieś czary mary i da się jakoś zapobiec gniciu. Jeśli to w czymś pomoże, to mogę wkleić zdjęcie tego uszkodzenia.
Dzięki za pomoc
Pozdrawiam
anetakk

1-4 postów

 
Posty: 3
Dołączył(a): 20 sie 2009, o 13:43
Uprawiam tykwę od: 15 maja 2009



Re: Uszkodzona tykwa

Postprzez run_away » 24 sie 2009, o 12:53

Nie miałem do czynienia z aż tak inwazyjnym przypadkiem, niemniej jednak przy nawet silniejszych otarciach tykwa potrafi właściwie zeschnąć. W tym przypadku bałbym się psucia owocu przez jakies bakterie i grzyby albo niewłaściwego dojrzewania nasion (jeśli okaże się, że dziura jest aż do środka). Jednak jeśli to mimo wszystko powierzchowne uszkodzenie to myśle ze tykwa ma duże szanse właściwie wyschnąc. W miejscu uszkodzenia można zrobić przykladowo otwór dla ptaszka jeśli to byłaby budka albo jakoś inaczej zaaranżować uszkodzenie ;) czas pokaże.
run_away

Administrator

Avatar użytkownika
 
Posty: 181
Dołączył(a): 20 sty 2009, o 19:37
Lokalizacja: Zabrze/Warszawa




Powrót do Problemy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość