ja zasadziłam tykwę pierwszy raz w tym roku. I muszę powiedzieć, że efekty są całkiem zadowalające. Jeden z okazów z którego jestem najbardziej dumna miał wypadek. Moja 2-letnia córeczka zrzuciła go z taborecika na którym sobie rośnie, i spadając na kawałek betonowego płotu uszkodził się owoc na głębokość ok. 0,5 cm. Tykwa dalej rośnie (ma już 53 cm. długości i w obwodzie
Dzięki za pomoc
Pozdrawiam
